• Home
  • Polityka
  • Rządowy program „Przyjazna szkoła” – pomoc dla Ukraińców za pieniądze polskich podatników
Polityka

Rządowy program „Przyjazna szkoła” – pomoc dla Ukraińców za pieniądze polskich podatników

17 lipca 20253 Mins Read
Email :47

Rząd zapowiedział uruchomienie nowego programu edukacyjnego o nazwie „Przyjazna szkoła”, który ma na celu wsparcie placówek oświatowych uczących dzieci z Ukrainy. Choć oficjalnie mowa o integracji i pomocy, nie brakuje głosów krytycznych – zwłaszcza ze strony rodziców i środowisk prawicowych – że program faworyzuje uczniów zza wschodniej granicy kosztem dzieci polskich.

Pomoc dla uczniów, rodziców i nauczycieli – ale niekoniecznie dla Polaków

Program „Przyjazna szkoła” obejmie nie tylko dzieci z Ukrainy, ale także ich rodziców (lub opiekunów) oraz nauczycieli, którzy mają zajmować się ich integracją i wsparciem w procesie nauczania.

Zakres wsparcia obejmuje m.in.:

  • zajęcia integracyjne i wyrównawcze dla uczniów z Ukrainy,
  • szkolenia i materiały dla nauczycieli, przygotowujące do pracy z dziećmi z innych kręgów kulturowych,
  • wsparcie psychologiczne i pedagogiczne dla rodzin uchodźców.

Tymczasem o analogicznym wsparciu dla polskich dzieci nie ma w komunikatach rządu ani słowa.

Kto za to zapłaci? Polscy podatnicy

Choć program ma otrzymać częściowe finansowanie ze środków unijnych i międzynarodowych, główny ciężar finansowy jak zwykle spadnie na budżet państwa, a więc – na polskich obywateli. Tym bardziej, że środki unijne są również wpłacane z polskich składek.

Rodzice polskich uczniów już teraz skarżą się na brak miejsc w świetlicach, ograniczony dostęp do psychologów, przepełnione klasy czy niski poziom bezpieczeństwa. Pojawiają się więc pytania, czy państwo polskie nie powinno najpierw zadbać o własne dzieci.

Równość czy uprzywilejowanie?

Krytycy rządowej inicjatywy zwracają uwagę, że w polskiej szkole coraz częściej wprowadza się rozwiązania pod potrzeby mniejszości, nie licząc się z kosztami społecznymi. Programy integracyjne, darmowe obiady, dodatkowe lekcje czy podręczniki – to wszystko nie dotyczy większości polskich uczniów, którzy nie mogą liczyć na podobne wsparcie.

Zwraca się również uwagę, że tworzenie „przyjaznych szkół” dla cudzoziemców może prowadzić do jeszcze większych podziałów i napięć w środowiskach szkolnych – zwłaszcza tam, gdzie warunki edukacyjne już są trudne.

Czy to jeszcze pomoc, czy już polityka migracyjna?

„Przyjazna szkoła” to kolejny element systemowej polityki, w której pomoc dla Ukraińców staje się nie tylko długofalowa, ale i strukturalna, a więc wpisana w państwowe instytucje i system edukacji. Tymczasem nikt głośno nie mówi, jak długo ta pomoc będzie obowiązywać i czy w ogóle przewidziany jest jej kres.

Komentarze są zamknięte

Powiązane artykuły