Wartościowe artykuły

Tragiczna strata dla polskiego lotnictwa – zginął mjr Maciej „Slab” Krakowian

30 sierpnia 20254 Mins Read
Email :6

Podczas wieczornych treningów do Radom Air Show 2025 rozbił się samolot F-16 pilotowany przez mjr. Macieja „Slaba” Krakowiana. Jeden z najbardziej doświadczonych i utytułowanych polskich pilotów zginął, pełniąc służbę Ojczyźnie. To cios nie tylko dla rodziny i kolegów ze służby, ale także dla całego narodu, który w jego osobie stracił wybitnego żołnierza i przyszłość polskiego lotnictwa.

„Bystry i inteligentny, piękny człowiek” – wspomnienia kolegów

– „Slab” był jednym z najlepszych polskich pilotów, nie tyle w akrobacji, ile w operacyjnym wykorzystaniu F-16 – wspomina płk rez. Krzysztof Zięć, pilot-instruktor F-16. – Bystry i inteligentny, po prostu piękny człowiek – dodał.

To opinia, którą podziela wielu jego kolegów z eskadry. Zięć przypomniał, że mjr Krakowian od początku wyróżniał się determinacją i niezwykłymi umiejętnościami. – Koledzy, którzy go szkolili, uważali go za jednego z najlepszych operatorów systemu bojowego, jakim jest samolot F-16. To była przyszłość polskiego lotnictwa – zaznaczył.

Absolwent prestiżowej US Air Force Academy

Maciej Krakowian był jednym z nielicznych polskich oficerów, którzy ukończyli Akademię Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych w Colorado Springs. Wielu absolwentów tej uczelni wybiera później karierę w lotnictwie cywilnym, jednak „Slab” – mimo trudności i biurokratycznych przeszkód – postanowił zostać w wojsku i walczyć o miejsce wśród pilotów F-16.

To właśnie ta decyzja świadczyła o jego patriotyzmie i oddaniu Ojczyźnie. Mógł wybierać wygodną drogę cywila, lecz wolał służyć Polsce.

Pilot bojowy i reprezentant Polski na świecie

Mjr Krakowian zgromadził ponad 1400 godzin nalotu, z czego ponad 1200 na F-16C/D Fighting Falcon Block 52+. Był pilotem bojowym – brał udział m.in. w przechwytywaniu rosyjskich maszyn nad Bałtykiem i krajami bałtyckimi.

Jako lider Tiger Demo Team Poland reprezentował Polskę na największych światowych pokazach. W lipcu 2025 roku na Royal International Air Tattoo (RIAT) w Wielkiej Brytanii publiczność nagrodziła jego występ prestiżową nagrodą „As the Crow Flies Trophy” – uznając go za najbardziej efektowny i zapadający w pamięć pokaz.

Był jednym z symboli polskich Sił Powietrznych – zawsze profesjonalny, zawsze walczący o najwyższe standardy.

Bohater do końca

Świadkowie tragedii twierdzą, że do ostatniej chwili próbował uratować maszynę. Został w kabinie, walcząc o bezpieczne wyprowadzenie samolotu. Niestety, nie udało się uniknąć katastrofy.

Zostawił żonę Magdę oraz dwóch synów – bliźniaków. Środowisko lotnicze i Fundacja Alioth już rozpoczęły zbiórkę, by wesprzeć rodzinę majora w tym najtrudniejszym czasie. – Chcemy, by rodzina „Slaba” nie została sama – podkreślają jego koledzy.

Pokazy lotnicze – prestiż czy niepotrzebne ryzyko?

Płk rez. Zięć, choć podkreślał niezwykłe umiejętności i profesjonalizm Krakowiana, nie krył, że sam od lat krytycznie podchodzi do pokazów akrobacyjnych w polskim wojsku. – Przy naszych skromnych zasobach i wojnie za wschodnią granicą, to niepotrzebny wysiłek. Straciliśmy człowieka, który mógł zrobić jeszcze bardzo dużo dla Ojczyzny – mówił.

Jedno jest pewne – w przypadku tak doświadczonego pilota jak „Slab”, wszystkie procedury zostały dopełnione. Katastrofa musi być dokładnie zbadana i wyjaśniona, a opinia publiczna powinna poznać przyczyny tragedii.

Pamięć, która pozostanie

Major Maciej „Slab” Krakowian był nie tylko mistrzem lotnictwa, ale i wzorem patrioty – człowieka, który całe życie podporządkował służbie Polsce. W czasach, gdy Europa zmaga się z nowymi zagrożeniami, a rosyjskie lotnictwo nieustannie prowokuje nad Bałtykiem, tacy ludzie są na wagę złota.

Jego śmierć to ogromna strata dla Wojska Polskiego. Ale to także wezwanie, by pamiętać o tych, którzy każdego dnia ryzykują życie, chroniąc niebo nad Polską.

Komentarze są zamknięte

Powiązane artykuły