Książka pt. Bezmiar Wymiarów jest dosłownie i w przenośni bezmiarem wymiarów

0
17

Książka pt. Bezmiar Wymiarów jest dosłownie i w przenośni bezmiarem wymiarów. Po pierwsze, tytuł sugeruje, że chodzi o podróż międzywymiarową, w rozumieniu stricte science-fiction. I tak w rzeczywistości jest, ton całemu utworowi nadaje fizyka teoretyczna wpleciona w akcję rozgrywającą się w niedalekiej przyszłości.

Z drugiej strony, tytuł wskazuje na wielopoziomowość; w tymże przypadku znowu można stwierdzić fakt, iż podążając drugim tropem również nie natkniemy się na bujdę. Książka posiada warstwę społeczną, ponieważ dotyka problemu uzależnień.

Motyw choroby jednego z naukowców również może nawiązywać do pewnych społecznych zagadnień, jak choćby szpital psychiatryczny i pobyt w nim polskiego naukowca.

Cóż, pozostaje dopowiedzieć sobie, że filozofowanie obydwu bohaterów oraz wkradanie się w zakamarki ich psychiki z pewnością doda kolorytu czarno-białemu gmachowi fizyki teoretycznej – osnowie powieści – i sprawi, że spojrzymy na ‘Bezmiar Wymiarów’ pod kątem kolejnego wymiaru – tym razem ludzkiego.

Co najbardziej rzuca się w oczy podczas czytania Bezmiaru Wymiarów autorstwa Tomasza Dawidowicza?

Pierwszym kandydatem do polemiki jest przedstawienie naszego Wszechświata jako zapętlonej rzeczywistości.

Drugim z nich mogą być dywagacje na temat dobra i zła jako pojęć czysto filozoficznych.

Oraz, czy możliwe jest traktowanie fizyki lekko i swobodnie, z poczuciem humoru i bez zwrócenia uwagi na poziom wykształcenia?

Na koniec – coś, co może być głównym atutem książki. Bo trzeba sobie zadać pytanie, zarówno będąc wierzącym katolikiem, jak i wyznawcą innej wiary, lub nawet – ateistą – czy siły wyższe mogą być zwykłymi… kosmitami?

Ebooka możesz kupić tutaj

Tajemnice Sandry. W poszukiwaniu prawdy. Kup eBooka już dziś w wybranych księgarniach Jakiej Lampy Potrzebujesz? LampyDeccor.pl tekst alternatywny