Rola wsparcia społecznego działalności prorodzinnej

0
409
Rola wsparcia społecznego działalności prorodzinnej

Udzielanie wsparcia jest tym, czym każdy z nas może przysłużyć się bardzo indywidualnie, konkretnej rodzinie, osobie, w określonym miejscu i czasie. Nie jest to praca spektakularna, przynosząca atrakcyjne, medialnie efekty a działalność u podstaw – codzienna postawa, do której każdy społecznik, a szczególnie nacjonalista i katolik, powinien czuć się powołany i zmotywowany.

Dyskusja wokół znaczenia rodziny oraz dzietności w Polsce wydaje się być wciąż żywa i konsekwentnie “podgrzewana” przez obecny rząd czy media (szczególnie te podające się za tradycyjne czy prawicowe). Co jakiś czas na nowo porusza się zagadnienia dotyczące rozwiązań ekonomicznych czy projektów mających na celu poprawę sytuacji polskich rodzin, a pośrednio – zwiększenie przyrostu demograficznego, czego sztandarowym przykładem jest oczywiście realizowany od kwietnia 2016 roku program Rodzina 500+ ale także inne działania, takie jak ustawa o centrach usług społecznych z 2019 roku. Można dostrzegać blaski i cienie aktualnej polityki prorodzinnej, trzeba jednak zauważyć, że wiele (skutecznych czy nieskutecznych) rozwiązań czy projektów obecnych w przestrzeni społecznej koncentruje się na wsparciu w kontekście materialnym – mówi się o dostępie do pieniędzy, żłobków, przedszkoli czy warunkach zatrudnienia. Wszystkie te obszary są ważne, mają na celu oddziaływanie na społeczeństwo w skali makro, z pozycji władz i instytucji – lecz skutkiem ich natury jest fakt, że możemy włączać się w nie tylko w ograniczonym stopniu.

Chciałabym zwrócić uwagę Czytelnika na także istotny, lecz często pomijany i marginalizowany obszar wsparcia rodziny, jakim jest oddolne, społeczne wsparcie. Być może właśnie w związku z tym, że brzmi tak prosto (i być może, dla niektórych nawet banalnie), często nie bywa uwzględniane w działalności społecznej jako czynnik istotny, nad którym należy się pochylić.

Udzielanie osobistego wsparcia jest tym, czym każdy z nas może przysłużyć się bardzo indywidualnie, konkretnej rodzinie, osobie, w określonym miejscu i czasie. Nie jest to praca spektakularna, przynosząca atrakcyjne, medialnie efekty a działalność u podstaw – codzienna postawa, do której każdy społecznik, a szczególnie nacjonalista i katolik, powinien czuć się powołany i zmotywowany.

No dobra, ale co rozumiemy przez wsparcie społeczne?

Mówiąc “książkowo”, wsparcie społeczne to inaczej relacje i interakcje międzyludzkie, które mogą pełnić funkcję pomocną wobec osób znajdujących się w trudnej sytuacji.

Mogą to być więzi rodzinne, przyjacielskie, sąsiedzkie, ale także związane z miejscem pracy, grupą wyznaniową czy miejscami udzielania pomocy profesjonalnej (np. grupy wsparcia). Rozumiemy je przede wszystkim jako szczególny rodzaj interakcji opartej na zaufaniu i chęci pomocy osobie potrzebującej.

Dodatkowo, możemy je podzielić na różne rodzaje, wyróżniając wsparcie:

  • Emocjonalne (np. wysłuchanie, okazywanie troski, wzbudzanie nadziei, pocieszanie, pozytywne ustosunkowanie do osoby wspieranej)
  • Duchowe – odnoszące się do poczucia sensu, wyznawanych przez daną osobę systemu wartości i duchowości
  • Informacyjne – dzielenie się wiedzą i doświadczeniem, pomoc w lepszym zrozumieniu sytuacji, w której znajduje się osoba wspierana
  • Instrumentalne (przekazywanie porad dotyczących konkretnych strategii działania)
  • Materialne

Jesteśmy samotni

Żyjemy w świecie, który pędzi i wymaga od nas tego samego. Aby pozostać na bieżąco, coraz częściej chwytamy telefon czy tablet, aby nie pozwolić sobie na zaległości w skrzynce mailowej czy w pracy nad ważnym projektem. W wirze nauki, pracy zawodowej, niejednokrotnie także wytężonej pracy społecznej, łatwo zrzucić na dalszy plan relacje z innymi.

Z badań wynika, że osamotniony czuje się co dziesiąty Polak. Wśród osób starszych ten odsetek jest znacznie wyższy i wynosi aż 25 proc. – okazuje się, że aż 12 proc. naszych rodaków nie ma także osoby, do której może się zwrócić właściwie z każdym problemem. Poprzednie pokolenia inaczej przeżywały swoje życie rodzinne. Toczyło się ono w domach wielopokoleniowych, w których nad wychowaniem dzieci czy innymi sprawami rodzinnymi pochylało się szerokie grono krewnych. Dziś cenimy sobie niezależność i prywatność, jednocześnie większość rodziców czuje się przepracowana i osamotniona, szczególnie na pierwszych etapach opieki nad niemowlęciem małym dzieckiem.

Ludzie mówią…

O znaczeniu wsparcia społecznego w kontekście rodzicielstwa mówią badania z Melbourne (Clinical Psychologist, 2007) – w ramach projektu badawczego przebadano 96 kobiet, które zgłosiły się na przerwanie ciąży z tzw. przyczyn społecznych. Okazuje się, że znaczna część z nich, jako czynnik podjęcia decyzji wskazało reakcje innych ludzi.

  • 45% kobiet stwierdziło: „różni ważni ludzie w moim życiu nie poradziliby sobie lub cierpieliby, gdybym kontynuowała ciążę”;
  • 25% wybrało odpowiedź „ludzie mówią, że powinnam usunąć tę ciążę”;
  • 49% udzieliło odpowiedzi: „nie chcę, aby ludzie dowiedzieli się, że jestem w ciąży”.

Można zauważyć, jak wiele obaw dotyczących społecznej oceny przebija się przez odpowiedzi osób badanych. Nie da się zauważyć, jak znaczącą rolę odgrywa najbliższe otoczenie społeczne w decyzji na temat macierzyństwa. Rodzicielstwo wymaga nie tylko odpowiednich osobistych zasobów psychicznych, ale przede wszystkim troski i wsparcia otoczenia, szczególnie ze strony osób najbliższych.

Inne badania pokazują rolę ojca jako znaczącej postaci wspierającej dla matki spodziewającej się dziecka. W badaniu uniwersytetu w Ohio (International Journal of Mental Health and Addiction, 2009) wykazano, że perspektywa urodzenia dziecka z poważnymi problemami zdrowotnymi nie była zmienną wpływającą na decyzję o dokonaniu aborcji. Taki wpływ miał natomiast brak odpowiedzialności i zaangażowania ojca poprzedniego dziecka w jego wychowanie.

Rozmawiajmy

Pogłębienie dyskusji na temat prawdziwych, czasem głęboko skrywanych, przyczyn trudności i obaw związanych z życiem rodzinnym i rodzicielstwem, zamiast operowania łatwymi odpowiedziami bywa trudne – mamy tendencje do ocen, generalizowania i przypisywania innym własnych intencji. Tymczasem odkrycie realnych trudności połączone z empatyczną, rozumiejącą postawą lub przynajmniej cicha, życzliwa obecność może okazać się skutecznym sposobem na udzielenie wsparcia osobom z naszego otoczenia – czasem nie zdajemy sobie sprawy, jak wiele zmian mogą przynieść proste gesty.

Działalność NGO

Poza troską o jakość osobistych relacji w naszym najbliższym otoczeniu, wszyscy wiemy, że możemy się organizować. Część z nas działa w organizacjach prospołecznych lub charytatywnych. W rzeczywistości jednak niewiele jest podmiotów ukierunkowanych bezpośrednio na wsparcie rodziny. Godnym wymienienia przykładem jest Stowarzyszenie Dwie Kreski, zajmujące się udzielaniem wszechstronnego wsparcia kobietom spodziewającym się dziecka. Nie ulega jednak wątpliwości, że istnieje zapotrzebowanie zarówno na większą ilość organizacji o profilu prorodzinnym, jak również wolontariuszy, którzy chcieliby wspierać podobne inicjatywy.

Autor artykułu: ~ AP

Jakiej Lampy Potrzebujesz? LampyDeccor.pl tekst alternatywny