Złota kaplica w poznańskiej katedrze – nekropolia pierwszych polskich władców

0
595

Poznańska katedra pod wezwaniem św. Piotra i św. Pawła to nie tylko pierwsza katedra na polskich ziemiach, ale także nekropolia pierwszych polskich władców. To właśnie tu pochowano m. in. Mieszka I i Bolesława Chrobrego.

Początkowo ich groby znajdowały się w nawie głównej. Jednakże w 1790 roku pożar spowodował zawalenie się wieży katedralnej, która je zniszczyła. Ich pozostałości znajdują się w podziemiach katedry, które również można zwiedzać . Doczesne szczątki pierwszych władców przechowywano więc w małej trumience w kapitularzu. Nie było to jednak miejsce wystarczająco godne. Szczególnie, że trwały czasy zaborów i Polacy bardzo chcieli uhonorowa swoich władców i przypomnieć czasy dawnej świetności ojczyny.

Pierwsze działania w tym celu podjęto około roku 1815.Postanowiono zbudować nowy, okazały sarkofag, który miał się znajdować w jednaj z kaplic katedralnych. Dodatkowo każdy z władców miał zostać przedstawiony na pomniku. Realizacją tego przedsięwzięcia zajmował się prałat Teofil Wolicki. Pomysł hojnie wspierał także hrabia Edward Raczyński Pomnik zaprojektował wybitny rzeźbiarz Christian Rauch. Mieszko trzyma w ręce krzyż jako ten, który zaprowadził w Polsce chrześcijaństwo, Bolesław natomiast dzierży miecz, gdyż to mieczem zdobywał nowe tereny i tworzył polską potęgę. Koszt budowy pomników i sarkofagu znacznie przewyższał możliwości poznańskiej kapituły. Zdecydowano się więc na zwróceniu się do Polaków ze wszystkich zaborów z prośbą o wsparcie. Godne upamiętnienie pierwszych władców Polski to ostatecznie sprawa wszystkich Polaków a nie tylko poznaniaków. Początkowo pomnik miał stanąć przed katedrą. ostatecznie jednak zdecydowano się umieścić go w jednej ze specjalnie przebudowanych na ten cel kaplic katedry. Jej remont odbywał sie w latach 1834-1841.

Za namową hrabiego Edwarda Raczyńskiego zdecydowano się na rzadko spotykany na zachodzie polski styl neobizantyjski, który według hrabiego najbardziej nawiązywał do czasów wczesnopiastowskich. Głównym architektem kaplicy został Francesco Lanci. Hrabia Raczyński wybrał sie w podróż do Włoch, aby tam zapoznać się z dziełami architektury bizantyjskiej. Odwiedził m.in. kościół św. Wita w Rawennie. Ślady tej inspiracji są bardzo widoczne w naszej kaplicy. Podczas swojej podróży po Italii hrabia zamówił u mieszkającego tam polskiego malarza Januarego Suchodolskiego obraz „Mieczysław I kruszy bałwany” Oczywiście nie chodzi tu o zimowe postacie ze śnieżnych kulek, ale o bałwochwalstwo i pogańskich bożków, którym przeciwstawił się książę przyjmując chrzest. W kaplicy znajduje się również obraz przedstawiający króla Bolesława Chrobrego i cesarza Ottona III u grobu św. Wojciecha podczas zjazdu gnieźnieńskiego w roku 1000. Jego autorem jest Edward Brzozowski.

Sama nazwa kaplicy jest w pełni uzasadniona, gdyż ściany i wnętrze kopuły są pokryte płatkami najprawdziwszego złota. Posadzkę zdobi mozaika, a na wprost wejścia możemy podziwiać obraz Matki Bożej Wniebowziętej wykonany przez Liborio Salandriego, według motywów znanego obrazu Tycjana.

Na sklepieniu kaplicy możemy oglądać Chrystusa Pantokratora (władcę i sędziego świata) a także 20 ówczesnych polskich świętych. Wokoło znajdują sie 34 herby rodów rycerskich i 8 herbów kapituł najstarszych polskich diecezji.

Oczywiście najważniejszym elementem kaplicy jest sarkofag, kryjący w sobie szczątki Mieszka I i Bolesława Chrobrego. Wykonał go znany sztukator, rzeźbiarz i kamieniarz Gustav Hesse. Wmontował on w sarkofag ocalałe fragmenty ze zniszczonego grobowca Bolesława Chrobrego – jest to płaskorzeźba Apostoła Piotra.

Z kaplicą i pomnikiem, wiąże się też niestety smutna historia dotycząca hrabiego Edwarda Raczyńskiego. Jak już wcześniej wspomniano na upamiętnienie pierwszych polskich władców prowadzono zbiórkę pieniędzy na wszystkich polskich ziemiach, jednakże głównym donatorem pomnika pozostawał hrabia Edward, który również włożył dużo pracy w całą organizację przedsięwzięcia. Zdecydował się on na podstawie pomnika obok podpisu artysty umieścić napis: „Ofiarował do tej kaplicy Edward Nałącz Raczyński”. Spotkało się to z powszechnym oburzeniem i krytyką, a sam hrabia doznał z tego powodu nieprzyjemnych ataków na swoją osobę. Mimo usunięcia napisu, krytyka nie ustała. Hrabia załamał się i popełnił samobójstwo roku 1845. Smutne jest to, że osoba, która zrobiła tak wiele dobrego dla Poznania (warto tu przypomnieć, że biblioteka Raczyńskich to również inicjatywa hrabiego Edwarda) została potraktowana w taki sposób.

Sama kaplica jest natomiast miejscem, które warto zobaczyć zarówno ze względów patriotyczno-historycznych jak i architektonicznych, gdyż prezentuje się niezwykle okazale. Ze względu na jej cenny charakter nie można wejść do środka, a jedynie podziwiać ją przez kraty, jednak doskonale wszystko widać. Po dokonaniu niewielkiej opłaty, która przekazywana jest na jej utrzymanie można włączyć także dodatkowe oświetlenie. Kaplica znajduje się na głównej osi katedry, za ołtarzem. Oczywiście będąc na miejscu warto zwiedzić także całą katedrę wraz z podziemiami, a także inne miejsca na Ostrowie Tumskim, które wiążą się z początkiem naszego państwa.

Autor: Anna Brykalska

Jakiej Lampy Potrzebujesz? LampyDeccor.pl tekst alternatywny