Premier Morawiecki wrzuca nacjonalizm i imperializm do jednego worka

0
130

Premier Morawiecki stwierdził, że „Ukraina widzi, do czego prowadzą nacjonalizm i imperializm, i że spadkobiercą organizacji ukraińskich nacjonalistów i UPA jest Putin, który próbuje wprowadzić ruski mir”.

Wrzucenie nacjonalizmu do jednego worka z imperializmem wskazuje, że premier nie tylko powiela lewicowo-liberalną propagandę, demonizującą nacjonalizm, ale też manipuluje pojęciami.

Na wstępie należy zaznaczyć, że nie ma jednego nacjonalizmu, uniwersalnego dla każdego narodu. Każdy naród ma swój nacjonalizm. Polacy dla przykładu mają swoją polską ideę narodową, której ojcami są Roman Dmowski, Jan Ludwik Popławski i Zygmunt Balicki. To częścią polskiego obozu narodowego są takie organizacje jak istniejąca już 100 lat Młodzież Wszechpolska, czy wielkie postacie jak śp. mjr. Maria Mirecka-Loryś.

To polski ruch narodowy ciężką pracą w czasach zaborów miał istotny wkład w odzyskanie przez Polskę niepodległości po 123 latach niewoli.

To działacze narodowi podczas II wojny światowej tworzyli m.in. Narodowe Siły Zbrojne — jedną z największych formacji zbrojnego podziemia niepodległościowego.

To oni złożyli wielką daninę krwi. Za służbę Polsce byli zwalczani także po wojnie. Reżim komunistyczny zdusił w zarodku odradzający się obóz narodowy (służby PRL zamordowały np. Tadeusza Łabędzkiego – ciała nie znaleziono do dzisiaj) i przez lata demonizował nacjonalizm. Po 1989 jego miejsce w tej kwestii zajęły lewicowo-liberalne media pokroju Gazety Wyborczej i partie głównego nurtu polskiej polityki. Jak widać, prezes rady ministrów również chce do tego dołożyć swoją cegiełkę.

Nie sposób nie napisać kilku zdań o tym, jak antynacjonalistyczna propaganda manipuluje terminami. By to pokazać, najlepiej będzie pokazać różnicę między nacjonalizmem a szowinizmem pewną analogią.

Narody są jak rodziny. Każdy z nas ma swoją rodzinę — my rzecz jasna naród polski. Naturalne jest, że dobro swojej rodziny stawiamy na pierwszym miejscu. To wcale nie oznacza, że nienawidzimy innych rodzin. Nienawiść do innych rodzin byłaby szowinizmem.

Na tym polega nacjonalizm — na kierowaniu się przede wszystkim dobrem własnego narodu. To zgodne z porządkiem miłości. Szowinizm natomiast polega na bezkrytycznym stosunku wobec własnej nacji i nienawiści do innych.

Zatem Rosja, usiłując zniewolić Ukrainę, kieruje się nie pobudkami nacjonalistycznymi, tylko imperializmem, któremu należy się sprzeciwiać. Natomiast należy się też sprzeciwiać takim manipulacjom pojęciami jak w wykonaniu premiera-globalisty Mateusza Morawieckiego.

PS. Ciekawe, czy pan premier wie, że ukraińscy nacjonaliści w tej chwili walczą na froncie z rosyjskim najeźdźcą od początku konfliktu. Niezależnie od tego, zrównał ich z agresorem.

Autor: Bartosz Florek

Jakiej Lampy Potrzebujesz? LampyDeccor.pl tekst alternatywny