Skandaliczne zachowanie ukraińskiego influencera wywołało ogromne oburzenie w całej Polsce. Andriy Gavryliv wjechał sportową Chevrolet Corvette na teren Tatrzańskiego Parku Narodowego i zaparkował niemal przy samym Morskim Okiem.
Co najbardziej bulwersuje opinię publiczną? Nie tylko sam rajd po chronionym terenie, ale również reakcja państwa. Za całą akcję influencer dostał… 100 złotych mandatu.
Internauci błyskawicznie zauważyli, że drożej kosztuje przejażdżka końskim wozem do Morskiego Oka niż wjazd luksusowym autem do rezerwatu przyrody.
Sportowe auto w sercu Tatr
Influencer sam pochwalił się wszystkim w internecie
Cała sprawa wyszła na jaw po publikacjach w mediach społecznościowych.
Na nagraniach i zdjęciach było widać:
- sportową Corvettę na drodze prowadzącej do Morskiego Oka
- auto zaparkowane w pobliżu chronionego obszaru
- samego influencera chwalącego się wyczynem w internecie
Dla wielu ludzi był to symbol kompletnego lekceważenia:
- polskiego prawa
- zasad ochrony przyrody
- szacunku dla wspólnego dobra
100 złotych mandatu wywołało wściekłość
„To ma być kara?”
Największe emocje wzbudziła jednak reakcja służb.
Policja wystawiła mandat w wysokości:
- zaledwie 100 złotych
W sieci natychmiast pojawiły się komentarze, że:
- państwo wygląda groteskowo
- przepisy są kompletnie nieskuteczne
- bogaty influencer może potraktować taki mandat jak żart
TPN nie kryje oburzenia
Dyrektor parku reaguje ostro
Dyrektor Tatrzańskiego Parku Narodowego Szymon Ziobrowski przyznał, że trudno mu uwierzyć w tłumaczenia influencera.
Jak podkreślił:
- służby TPN współpracują z policją
- trwa ustalanie szczegółów zdarzenia
- możliwe są dodatkowe konsekwencje finansowe
Park zapowiedział możliwość nałożenia kolejnego mandatu – tym razem do 1000 złotych.
Donald Tusk wkroczył do akcji
Premier reaguje po medialnej burzy
Do sprawy odniósł się również Donald Tusk.
Premier poinformował, że:
- zwrócił się do MSWiA o pilne wyjaśnienia
- oczekuje surowych konsekwencji
- sytuacja budzi „zrozumiałe oburzenie”
W mediach społecznościowych szybko pojawiły się jednak głosy, że reakcja premiera ma bardziej charakter politycznego PR-u niż realnego działania.
Internauci: „To pokazuje słabość państwa”
Symbol bezradności wobec bezczelności
Dla wielu ludzi cała sytuacja stała się symbolem:
- nieskuteczności państwa
- śmiesznie niskich kar
- działania dopiero po medialnym skandalu
W sieci dominowały komentarze wskazujące, że:
- zwykły obywatel zostałby potraktowany znacznie ostrzej
- państwo reaguje dopiero wtedy, gdy sprawa wybucha w internecie
- politycy próbują później ratować sytuację wizerunkowo
Morskie Oko to nie tor wyścigowy
Coraz większy problem z lekceważeniem zasad
Tatrzański Park Narodowy od lat zmaga się z problemami:
- nielegalnych zachowań turystów
- łamania zakazów
- dewastacji przyrody
- braku szacunku dla chronionych terenów
Tym razem jednak skala bezczelności i medialny rozgłos sprawiły, że sprawa stała się ogólnopolskim symbolem chaosu i słabości instytucji państwa.
Rajd sportową Corvettą pod samo Morskie Oko wywołał ogromne oburzenie nie tylko ze względu na samo zachowanie influencera, ale przede wszystkim przez reakcję państwa.
Bo jeśli ktoś może wjechać luksusowym autem do jednego z najcenniejszych przyrodniczo miejsc w Polsce i dostać za to mandat niższy niż koszt rodzinnego obiadu w Zakopanem, to trudno się dziwić, że Polacy zaczynają traktować państwo jak papierową atrapę.









Komentarze są zamknięte