Geopolityczna gra o Ukrainę: Czy Trump odsłania brutalną prawdę?

0
31

W świecie zdominowanym przez polityczną poprawność i zakłamanie lewicowych mediów pojawił się ktoś, kto nazywa rzeczy po imieniu – Donald Trump. W niedzielnym wywiadzie dla Fox News były prezydent USA jasno przedstawił rzeczywistość: Ukraina nie jest suwerennym państwem, lecz pionkiem w globalnej rozgrywce. Trump, w przeciwieństwie do demokratycznych marionetek, rozumie, że polityka to twarda gra, a nie naiwny sentymentalizm.

Surowce naturalne – rzeczywisty cel Zachodu?

Od lat konserwatywni analitycy powtarzają: Ukraina to skarbnica surowców, które od dawna są na celowniku globalistów i amerykańskich elit. Złoża metali ziem rzadkich, kluczowych dla nowoczesnej technologii, są warte miliardy dolarów, a Zachód doskonale zdaje sobie z tego sprawę. Czy pomoc USA to akt miłosierdzia? Bzdura! Trump otwarcie mówi: „Chcę równowartość 500 miliardów dolarów” – i ma rację!

Zełeński: Marionetka Zachodu?

Nie jest tajemnicą, że prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełeński od początku wojny wykonuje polecenia amerykańskich mocarzy. W piątek sam przyznał, że jest gotów oddać Amerykanom ukraińskie złoża i stworzyć hub gazu skroplonego dla Europy. Co to oznacza? Ukraina już nie należy do Ukraińców – została przejęta przez międzynarodowe korporacje i polityków z Waszyngtonu.

Czy Ukraina w końcu stanie się częścią Rosji?

Zdanie, które wywołało burzę: „Mogą pewnego dnia być Rosjanami”. Trump brutalnie przypomniał światu, że Ukraina nie ma pewnej przyszłości. USA nie bronią jej ze względów moralnych – jeśli interesy przestaną się opłacać, Ameryka zostawi Ukrainę na pastwę losu. A wtedy? Możliwe są tylko dwa scenariusze: rozbiór kraju lub wejście w rosyjską strefę wpływów.

Lewicowe media w szoku – prawda boli!

Trump nie powiedział niczego nowego, ale jego słowa zburzyły propagandę lewicowych mediów, które od lat próbują wmówić światu, że Ukraina to bastion wolności. W rzeczywistości to marionetkowe państwo, które rozdaje swoje bogactwa na prawo i lewo, byle tylko zachować pozory niepodległości.

Czy ktoś jeszcze wierzy w narrację o „obronie demokracji”? Czas otworzyć oczy – chodzi o surowce, wpływy i interesy, a nie o wolność narodów!