Wartościowe artykuły

Selekcja dzieci jak w horrorze. Aborcyjne aktywistki chwalą się zabiciem jednego z bliźniąt

21 maja 20263 Mins Read
Email :43

To, co jeszcze kilka lat temu większości ludzi wydawałoby się moralnym koszmarem rodem z filmu, dziś część środowisk aborcyjnych przedstawia jako coś normalnego, nowoczesnego i „potrzebnego”. Tym razem granica została przesunięta jeszcze dalej.

Aktywistki związane z organizacją Aborcyjny Dream Team publicznie opowiedziały o pomocy przy tzw. „aborcji selektywnej”, czyli zabiciu jednego z nienarodzonych bliźniąt tylko dlatego, że rodzice nie chcieli mieć dwójki dzieci.

Drugie dziecko pozostawiono przy życiu.

„Nie planowali dwójki dzieci”

Szokujące słowa aktywistki

Justyna Wydrzyńska w opublikowanym nagraniu mówiła o parze, która:

  • była w planowanej ciąży
  • spodziewała się jednego dziecka
  • po informacji o bliźniakach zaczęła rozważać „aborcję selektywną”

Aktywistka bez emocji opowiadała o przekazywaniu informacji dotyczących klinik wykonujących taki proceder za granicą.

Najbardziej porażające były jednak słowa sugerujące, że po zabiciu jednego z dzieci życie rodziców będzie „spełnione”.

Cywilizacja życia czy selekcja ludzi?

Coraz bardziej przerażające granice

Dla wielu osób sprawa przekroczyła już nie tylko granice debaty politycznej, ale podstawowego człowieczeństwa.

Bo o czym właściwie dziś mówimy?
Nie o dramatycznym zagrożeniu życia matki.
Nie o ciężkiej chorobie.
Nie o tragedii medycznej.

Mówimy o sytuacji, w której:

  • jedno dziecko uznano za „niepotrzebne”
  • drugie pozostawiono przy życiu
  • a wszystko przedstawiono publicznie niemal jak zwykłą usługę do załatwienia

Internauci nie kryli oburzenia

„To barbarzyństwo”

Pod nagraniem pojawiła się lawina komentarzy.

Nawet część osób dotychczas umiarkowanych wobec aborcji przyznawała, że:

  • selektywne eliminowanie jednego z bliźniąt budzi moralny sprzeciw
  • cała sytuacja przypomina niebezpieczną selekcję ludzi
  • granice etyczne zostały całkowicie rozmyte

Wielu internautów pisało wprost o:

  • odczłowieczeniu dzieci nienarodzonych
  • uprzedmiotowieniu życia
  • ideologii pozbawionej empatii i moralnych hamulców

Pro-liferzy alarmują

„To powinno być ścigane”

Fundacja Życie i Rodzina przypomniała, że tzw. selektywna aborcja często polega na:

  • podaniu śmiercionośnego zastrzyku bezpośrednio do serca dziecka
  • celowym uśmierceniu jednego z bliźniąt
  • pozostawieniu drugiego przy życiu w tej samej ciąży

Środowiska pro-life podkreślają, że:

  • nawet część państw zachodnich ogranicza takie praktyki
  • proceder budzi ogromne kontrowersje etyczne
  • społeczeństwo zaczyna oswajać się z coraz bardziej radykalnymi formami eliminacji nienarodzonych dzieci

Ewa Zajączkowska-Hernik: „Powinien wejść kodeks karny”

Do sprawy odniosła się również europosłanka Ewa Zajączkowska-Hernik.

Polityk stwierdziła, że:

  • państwo powinno reagować stanowczo
  • działalność organizacji pomagających przy takich procedurach powinna zostać dokładnie zbadana
  • potrzebna jest odpowiedzialność karna za współudział w takich działaniach

Polska debata przekracza kolejne granice

Jeszcze niedawno społeczeństwo słyszało hasła o „wyjątkowo trudnych przypadkach”. Dziś coraz częściej pojawia się przekaz, że o życiu dziecka można decydować również wtedy, gdy:

  • ciąża jest planowana
  • dzieci są zdrowe
  • problemem staje się po prostu liczba potomstwa

Dla wielu osób to znak, że debata o aborcji weszła na wyjątkowo niebezpieczny etap.

Sprawa „aborcji selektywnej” opisywanej przez aktywistki Aborcyjnego Dream Teamu wywołała ogromny szok i oburzenie. Dla tysięcy ludzi zabicie jednego z bliźniąt tylko dlatego, że rodzice nie chcieli dwójki dzieci, jest symbolem moralnego upadku współczesnej cywilizacji.

I właśnie dlatego ta historia budzi dziś tak potężne emocje.

Komentarze są zamknięte

Powiązane artykuły