• Home
  • Ciekawostki
  • Tajemnicze wpisy w bazie WHO wywołały burzę. Internauci pytają o szczepionki mRNA
Ciekawostki

Tajemnicze wpisy w bazie WHO wywołały burzę. Internauci pytają o szczepionki mRNA

8 maja 20263 Mins Read
Email :39

W internecie ponownie zawrzało po tym, jak użytkownicy zaczęli analizować dane znajdujące się w systemie VigiAccess, powiązanym ze Światową Organizacją Zdrowia. Powód? W bazie dotyczącej szczepionki Pfizer-BioNTech COVID-19 Vaccine użytkownicy odnaleźli wpisy związane z „hantawiral infection”. Dla części internautów stało się to początkiem kolejnej fali pytań o bezpieczeństwo preparatów mRNA.

Internet natychmiast podchwycił temat

„Dlaczego nikt o tym nie mówi?”

W mediach społecznościowych zaczęły pojawiać się wpisy sugerujące, że:

  • WHO miała „ukrywać” informacje
  • dane znajdowały się publicznie dostępnej bazie
  • media głównego nurtu nie podejmują tematu

To wystarczyło, by wokół sprawy zaczęły narastać kolejne spekulacje.

Czym naprawdę jest VigiAccess?

Baza pełna zgłoszeń i niedopowiedzeń

Problem polega na tym, że niewiele osób rozumie, jak działa system VigiAccess. To ogromna baza zgłoszeń działań niepożądanych, do której trafiają tysiące wpisów z całego świata.

Kluczowe jest jednak to, że:

  • zgłoszenie nie oznacza potwierdzenia związku
  • dane są surowe i niezweryfikowane
  • system zbiera wszystko, co zostało zgłoszone po przyjęciu leku lub szczepionki

I właśnie ta przestrzeń między „zgłoszeniem” a „dowodem” staje się idealnym miejscem dla teorii i internetowych domysłów.

Dlaczego takie historie tak mocno działają na ludzi?

Strach, nieufność i pandemia

Pandemia COVID-19 pozostawiła po sobie ogromne społeczne napięcia. Wielu ludzi:

  • straciło zaufanie do instytucji
  • czuje się zagubionych w sprzecznych informacjach
  • szuka ukrytych odpowiedzi i „drugiego dna”

Dlatego każdy tajemniczy wpis, niejasna baza danych czy wyrwany z kontekstu dokument błyskawicznie staje się paliwem dla kolejnych teorii.

Fakty kontra emocje

Nauka wymaga dowodów

Do dziś nie przedstawiono wiarygodnych badań potwierdzających, że szczepionki mRNA wywołują zakażenia hantawirusem.

Jednak internet działa inaczej niż nauka:

  • emocje rozchodzą się szybciej niż analizy
  • pojedynczy screen często wygrywa z raportem naukowym
  • ludzie bardziej ufają sensacji niż procedurom

Czy podobnych teorii będzie więcej?

Prawdopodobnie tak. Im większa ilość publicznych danych i baz medycznych, tym więcej osób będzie próbowało interpretować je na własną rękę.

A tam, gdzie pojawia się niepewność, bardzo szybko pojawiają się również podejrzenia.

Historia wokół VigiAccess pokazuje, jak łatwo dziś zbudować atmosferę tajemnicy wokół fragmentarycznych danych medycznych. Dla jednych to dowód na potrzebę większej przejrzystości instytucji. Dla innych – kolejna internetowa teoria oparta na błędnej interpretacji informacji.

Jedno pozostaje pewne: w epoce cyfrowej granica między pytaniem, podejrzeniem a teorią spiskową staje się coraz cieńsza.

Komentarze są zamknięte

Powiązane artykuły