Włodzimierz Skalik opublikował mocny komentarz dotyczący wypowiedzi przedstawicieli branży farmaceutycznej oraz sposobu komunikowania społeczeństwu technologii mRNA podczas pandemii COVID-19.
„Układowcy firmy farmaceutycznej Bayer otwarcie i z uśmiechem informują, że mielibyśmy 95% wskaźników odmowy, gdybyśmy powiedzieli ludziom, że to terapia genowa, więc nazwaliśmy je zamiast tego szczepionkami…” – napisał Skalik.
Wypowiedź natychmiast wywołała ogromne emocje w mediach społecznościowych i ponownie rozpaliła debatę dotyczącą:
- szczepionek mRNA
- transparentności koncernów farmaceutycznych
- zaufania do instytucji publicznych
- sposobu komunikacji podczas pandemii
Skąd wzięły się kontrowersje?
Dyskusja wokół określenia „terapia genowa” trwa praktycznie od początku pandemii COVID-19.
Część środowisk:
- naukowych
- politycznych
- społecznych
wskazywała, że preparaty mRNA działają w sposób odmienny od klasycznych szczepionek znanych wcześniej społeczeństwu.
Z kolei instytucje zdrowia publicznego oraz producenci podkreślali, że:
- preparaty spełniają definicję szczepionki
- ich celem jest wywołanie odpowiedzi immunologicznej
- technologia mRNA nie zmienia ludzkiego DNA
Problem zaufania społecznego
Wypowiedź komentowana przez Skalika ponownie uruchomiła pytania o:
- uczciwość komunikacji koncernów farmaceutycznych
- przejrzystość działań instytucji publicznych
- sposób prowadzenia kampanii informacyjnych podczas pandemii
Dla wielu ludzi największym problemem nie są już same szczepionki, ale:
- poczucie chaosu informacyjnego
- sprzeczne komunikaty ekspertów
- presja społeczna i polityczna z tamtego okresu
- ograniczanie debaty publicznej
Pandemia pozostawiła głęboki podział społeczny
Do dziś temat szczepień przeciw COVID-19 pozostaje jednym z najbardziej polaryzujących sporów ostatnich lat.
Z jednej strony:
- miliony ludzi uznają szczepienia za skuteczne narzędzie walki z pandemią
Z drugiej:
- wiele osób uważa, że społeczeństwo nie otrzymało pełnych informacji
- pojawiają się oskarżenia o manipulację i naciski
- rośnie nieufność wobec wielkich koncernów farmaceutycznych
Wielkie koncerny pod coraz większą presją
Firmy farmaceutyczne takie jak Bayer czy inni producenci preparatów przeciw COVID-19 od kilku lat znajdują się pod ogromną presją opinii publicznej.
Krytycy zarzucają im m.in.:
- nadmierny wpływ na politykę zdrowotną państw
- gigantyczne zyski osiągane podczas pandemii
- brak pełnej transparentności
- agresywny marketing preparatów medycznych
Z kolei zwolennicy podkreślają:
- ogromny wkład nauki w walkę z pandemią
- szybkie opracowanie nowych technologii
- uratowanie milionów istnień ludzkich na świecie
Coraz większy kryzys zaufania do elit
Wypowiedzi takie jak ta cytowana przez Skalika trafiają na podatny grunt również dlatego, że po pandemii wielu obywateli:
- straciło zaufanie do elit politycznych i eksperckich
- zaczęło kwestionować oficjalne narracje
- oczekuje większej przejrzystości i uczciwości w komunikacji publicznej
To właśnie brak zaufania staje się dziś jednym z największych problemów współczesnych państw i instytucji.
Potrzebna spokojna debata, nie propaganda
Niezależnie od poglądów politycznych czy ocen pandemii jedno wydaje się oczywiste:
społeczeństwo oczekuje dziś:
- pełnej transparentności
- jasnych informacji
- uczciwej debaty naukowej
- prawa do zadawania pytań bez natychmiastowego stygmatyzowania
Bo tam, gdzie pojawia się poczucie manipulacji lub ukrywania informacji, bardzo szybko rodzą się:
- społeczne podziały
- teorie spiskowe
- kryzys zaufania wobec instytucji państwa i nauki









Komentarze są zamknięte