Dziewięć osób zatrzymanych, pięć aresztowanych i śledztwo, które może objąć kolejne osoby. Policjanci z Piły rozbili zorganizowaną grupę przestępczą zajmującą się wystawianiem recept na silnie działające leki. Wśród zatrzymanych znaleźli się także lekarze, którzy według śledczych odgrywali kluczową rolę w całym procederze.
Sprawa pokazuje, jak łatwo system ochrony zdrowia może zostać wykorzystany do działalności przestępczej, gdy zawodzi kontrola i odpowiedzialność osób posiadających uprawnienia medyczne.
Wszystko zaczęło się od jednego zgłoszenia
Śledztwo rozpoczęło się po tym, jak mieszkaniec Piły zauważył niepokojącą aktywność na swoim Internetowym Koncie Pacjenta.
Mężczyzna otrzymał informację o wystawionej recepcie, mimo że nie odbył żadnej wizyty lekarskiej i nie ubiegał się o przepisanie jakichkolwiek leków.
Zgłoszenie trafiło do policjantów z Wydziału do Walki z Przestępczością Ekonomiczną Komendy Powiatowej Policji w Pile oraz do Prokuratury Okręgowej w Poznaniu.
Lekarze mieli wystawiać recepty na fikcyjnych pacjentów
Jak ustalili śledczy, w skład grupy wchodziło dwóch lekarzy z województw wielkopolskiego i mazowieckiego.
Według policji byli oni jednym z najważniejszych elementów całego procederu.
– Wystawiali recepty między innymi na leki psychotropowe, opioidowe oraz medyczną marihuanę osobom, które nie były ich pacjentami, nie chorowały i nie korzystały z tego typu leków – poinformowała mł. asp. Weronika Majcher z Komendy Powiatowej Policji w Pile.
Leki trafiały do dalszej odsprzedaży
Śledczy ustalili, że leki pozyskiwane dzięki fałszywym receptom były wykupywane w aptekach na terenie całego kraju.
Następnie trafiały do dalszej odsprzedaży lub były wysyłane za granicę.
Mowa o substancjach szczególnie niebezpiecznych, które powinny być wydawane wyłącznie osobom wymagającym leczenia i znajdującym się pod opieką lekarza.
Możliwe kolejne zatrzymania
Na obecnym etapie śledztwa zatrzymano dziewięć osób, z czego pięć zostało tymczasowo aresztowanych.
Policja i prokuratura nie wykluczają jednak dalszych działań. Analizowana jest dokumentacja medyczna, historia wystawianych recept oraz powiązania pomiędzy osobami zaangażowanymi w proceder.
Wszystko wskazuje na to, że sprawa może mieć znacznie szerszy charakter, niż początkowo przypuszczano.
Zaufanie do zawodu lekarza pod znakiem zapytania
Sprawa budzi szczególne emocje, ponieważ dotyczy osób wykonujących zawód zaufania publicznego.
Lekarze posiadają wyjątkowe uprawnienia i odpowiadają za zdrowie oraz bezpieczeństwo pacjentów. Każdy przypadek wykorzystywania tych uprawnień do działalności przestępczej podważa zaufanie do całego systemu ochrony zdrowia.
Śledztwo trwa, a prokuratura zapowiada kolejne czynności mające wyjaśnić pełną skalę procederu.












Komentarze są zamknięte