Parlament Europejski odebrał immunitet jednemu z ostatnich niepokornych w Brukseli – Grzegorzowi Braunowi, politykowi, który nie klęka przed eurokratami, nie powtarza unijnej propagandy i nie udaje, że projekt superpaństwa to „wspólnota wartości”.
To nie jest zwykła procedura.
To polityczny sygnał zastraszenia: “kto nie zgadza się z naszym kierunkiem – zostanie zniszczony”.
Prawda jest prostsza: system boi się ludzi, którzy nie boją się systemu.
Unia marzy o centralizacji – Braun od lat to demaskuje
Nie jest tajemnicą, że współczesna UE to coraz mniej Europa narodów, a coraz bardziej Bruksela ponad narodami.
Od lat trwają próby:
- ograniczenia suwerenności,
- podporządkowania państw narodowych,
- narzucania jednej ideologii,
- tworzenia unijnej armii, podatków, centralnego rządu.
Braun w Parlamencie mówił to otwarcie, głośno i bez lęku.
Dlatego dziś jest celem.
Nie dlatego, że „złamał prawo”.
Dlatego, że złamał tabu:
powiedział, że Unia nie jest świętą krową, tylko biurokratycznym tworem, który próbuje zastąpić kulturę, tradycję i wolność narodów europejskich.
Immunitet można odebrać – wolności słowa nie
Eurokraci wierzą, że immunitet to knebel.
Że procedurami można uciszyć niepokornych.
Tymczasem to właśnie takie działania odsłaniają ich prawdziwe oblicze:
brak tolerancji dla opozycji, dla różnicy zdań, dla narodowej narracji.
Unia, która wciąż mówi o „pluralizmie”, nie potrafi zaakceptować jednego głosu sprzeciwu.
Bo gdy pada prawda o unijnym dyktacie – ich propaganda się sypie.
Polska ma prawo do swojej tradycji, swojego państwa i swojej wolności
Nie pozwolimy, by Bruksela decydowała:
- co mamy myśleć,
- co mamy mówić,
- jak mamy żyć,
- jakie wartości mamy wyznawać.
Nie pozwolimy też, by karano polskich parlamentarzystów za to, że bronią Polski, a nie interesów zagranicznych lobby.
System upada – a my zostajemy
Historia pokazuje jedno: każde imperium budowane na strachu i przymusie prędzej czy później runie.
Dzisiejsza Unia – oderwana od ludzi, tradycji, wiary, patriotyzmu – nie jest wyjątkiem.
Kiedy to się stanie, właśnie tacy ludzie jak Braun będą mogli powiedzieć: „ostrzegaliśmy”.
Polska nie milczy.
Polska pamięta swoją suwerenność.
Polska nie zgodzi się na rolę kolonii.
Murem za Braunem! 🇵🇱
Im więcej represji, tym większy opór.
Im mocniejszy nacisk Brukseli, tym bardziej Polacy widzą, kto naprawdę broni ich interesów.
Dziś pokazujemy jasno:
nie zostawiamy swoich.
Nie oddamy głosu suwerenności.
Nie poddamy się unijnej cenzurze.
Grzegorz Braun nie jest sam – my stoimy murem.














Komentarze są zamknięte