• Home
  • Polityka
  • Terlikowski naciska na aresztowanie Brauna. Liberalne media chcą kneblować prawicę!
Polityka

Terlikowski naciska na aresztowanie Brauna. Liberalne media chcą kneblować prawicę!

14 listopada 20253 Mins Read
Email :68

W rozmowie z prokuratorem krajowym Dariuszem Kornelukiem, Tomasz Terlikowski – publicysta znany z moralizatorskich tyrad – przekroczył granicę, której dziennikarz przekraczać nie powinien.
Nie pytał o fakty, nie dociekał prawdy. Naciskał, by aresztować Grzegorza Brauna.

Nie chodziło o debatę prawną, lecz o polityczny spektakl, w którym media głównego nurtu próbują wymusić decyzje prokuratury.

Gdy publicysta staje się prokuratorem

W rozmowie padały słowa, które nie pozostawiają wątpliwości: Terlikowski nie oczekuje niezależności wymiaru sprawiedliwości – on chce pokazowego aresztu.

„Czyli będzie wniosek?” – dopytywał jak prokurator polityczny, nie dziennikarz.

Dla niego nie liczy się, że Grzegorz Braun jest posłem do Parlamentu Europejskiego, legalnie wybranym przez setki tysięcy Polaków.
Nie liczy się też, że jego działania – nawet jeśli kontrowersyjne – mieszczą się w ramach wolności słowa i obywatelskiego sprzeciwu wobec patologii.

Liczy się jedno: uciszyć, upokorzyć, zamknąć.

„Gaśnica” i „Oleśnica” — pretekst do ideologicznego sądu

Terlikowski sam przyznaje, że nie chodzi o żadne defraudacje czy afery finansowe.
Nie chodzi o miliardy jak w sprawach rządowych.
Chodzi o symboliczne gesty: gaśnicę w Sejmie i obronę życia w szpitalu w Oleśnicy.

To właśnie te działania – nie zbrodnie, nie korupcja – mają „budzić niepokój pewnych środowisk”.
Środowisk, które panicznie boją się, że ktoś głośno przypomni o świętości życia i prawdzie o ludzkiej godności.

Gdy wiara staje się przeszkodą, a odwaga powodem do nienawiści

Nie da się ukryć, że Grzegorz Braun jest jednym z ostatnich polityków, którzy nie boją się mówić o Bogu, narodzie i tradycji.
Dlatego stał się celem.
Nie dlatego, że łamie prawo, ale dlatego, że łamie poprawność polityczną.

Lewicowo-liberalne media potrzebują wroga – kogoś, kto symbolizuje konserwatyzm, wiarę i bezkompromisowość.
I znalazły go.

Cenzura w białych rękawiczkach

Cała ta „rozmowa” nie była wywiadem, tylko publicznym przesłuchaniem politycznym.
W Polsce rządzonej przez koalicję medialno-polityczną, dziennikarze stają się prokuratorami, a prokuratorzy – narzędziem propagandy.

Kiedyś sądzono księży za kazania, dziś próbuje się aresztować posłów za poglądy.
Mechanizm ten sam – inny tylko pretekst.

Wolność słowa albo jej koniec

To, co zrobił Terlikowski, jest niebezpiecznym precedensem.
Jeśli media mogą publicznie wzywać do aresztowania polityka opozycji, to znaczy, że wolność słowa w Polsce przestała istnieć.

Nikt nie wymaga, by wszyscy zgadzali się z Grzegorzem Braunem.
Ale każdy Polak powinien mieć prawo do tego, by nie bać się mówić, co myśli.

Komentarze są zamknięte

Powiązane artykuły