• Home
  • Polityka
  • NFZ na skraju upadku. System się zawalił, a Polacy zostali sami
Polityka

NFZ na skraju upadku. System się zawalił, a Polacy zostali sami

7 listopada 20252 Mins Read
Email :78

Słowa, które padły z ust prezesa Naczelnej Rady Lekarskiej, są jak wyrok: „NFZ zbankrutował”. To nie opinia publicysty czy komentarz z internetowego forum — to diagnoza człowieka stojącego na czele środowiska lekarskiego. A co najgorsze, minister zdrowia potwierdza tę ocenę.

Szpitale przestają przyjmować pacjentów, nawet chorych onkologicznie, bo skończyły się limity finansowania. Leczenie przesuwa się „na przyszły rok”, jakby zdrowie Polaków można było odkładać w kalendarzu.

Tak wygląda skutek wieloletniego zaniedbania, marnowania publicznych pieniędzy i zrzucania winy na wszystkich, tylko nie na polityków.

System zbudowany na propagandzie, nie na trosce o człowieka

Przez lata słyszeliśmy slogany o „reformach”, „modernizacji” i „historycznych inwestycjach w zdrowie”. Tymczasem system rozpadał się po cichu, a jedynymi świadkami byli pacjenci „odsyłani z kwitkiem”.

Zamiast realnych działań — konferencje prasowe.
Zamiast planu — propaganda sukcesu.
Zamiast troski o naród — ideologia i biurokracja.

Winnych szuka się nie tam, gdzie trzeba

Rząd, zamiast wziąć odpowiedzialność, szuka winnych wśród lekarzy. Przypomniano stare hasła, stereotypy, a nawet jednostkowe przypadki wysokich zarobków, aby skierować gniew społeczeństwa na medyków.

To metoda stara jak świat — dziel i rządź.
Najpierw każą bić brawo lekarzom, później robią z nich wrogów systemu.

Tymczasem problem nie leży w lekarzach — tylko w państwie, które przez dekady nie potrafiło stworzyć funkcjonującej ochrony zdrowia.

Zamknięcie 30% szpitali?

Minister zdrowia sama przyznała, że możliwe jest zamknięcie 30% szpitali w Polsce. Jeżeli to prawda — niech powie to otwarcie.
Niech rząd weźmie odpowiedzialność za swoje decyzje, zamiast po cichu likwidować oddziały i udawać, że „nic się nie dzieje”.

Tyle że problem polega na czymś więcej:
Nie chodzi tylko o pieniądze.
Nie chodzi tylko o limity.

Chodzi o ludzi — o Polaków, którzy zostali pozostawieni sami sobie w kraju, który zobowiązał się ich leczyć.

Nadszedł moment prawdy

NFZ nie upada — on już upadł.
Teraz pytanie brzmi: czy państwo polskie stanie jeszcze kiedyś po stronie obywatiela?

Bo zdrowie narodu to nie koszt — to fundament.
A system, który potrafi zostawić chore dziecko lub pacjenta onkologicznego bez pomocy, traci moralne prawo do istnienia.

Komentarze są zamknięte

Powiązane artykuły