Wartościowe artykuły

Wołyń woła o pamięć. Prezes Janusz Korwin-Mikke przypomina niewygodną prawdę

10 czerwca 20262 Mins Read
Email :554

Prezes Janusz Korwin-Mikke opublikował w mediach społecznościowych wpis, który ponownie zwrócił uwagę na jedną z najbardziej bolesnych kart polskiej historii. Odnosząc się do popularnego dziś hasła „Sława Ukrainie”, przypomniał o jego historycznych skojarzeniach związanych z tragicznymi wydarzeniami na Wołyniu.

„Przypominam wszystkim tym, którzy dziś wydzierają się z hasłem »Sława Ukrainie«. Ten okrzyk był ostatnim dźwiękiem, jaki słyszeli w swoim życiu wszyscy ci, którzy dziś leżą w dołach, w bezimiennych grobach na Wołyniu” – napisał prezes Janusz Korwin-Mikke.

Tysiące ofiar bez grobów

Rzeź wołyńska pozostaje jednym z największych dramatów w historii narodu polskiego. W latach 1943–1945 dziesiątki tysięcy Polaków zostały zamordowane przez ukraińskich nacjonalistów. Ofiarami byli przede wszystkim cywile – kobiety, dzieci, osoby starsze i całe rodziny mieszkające od pokoleń na Kresach.

Wielu zamordowanych do dziś nie doczekało się godnego pochówku. Ich szczątki nadal spoczywają w nieoznaczonych miejscach, a rodziny od dziesięcioleci czekają na pełne wyjaśnienie losów swoich bliskich.

Historia, której nie wolno przemilczeć

Zdaniem wielu środowisk patriotycznych współczesna debata o relacjach polsko-ukraińskich zbyt często pomija temat Wołynia lub spycha go na dalszy plan.

Tymczasem pojednanie między narodami nie może opierać się na przemilczeniach. Fundamentem prawdziwego pojednania zawsze pozostaje prawda, nawet jeśli jest ona bolesna i niewygodna.

Pamięć silniejsza od polityki

Wpis prezesa Korwin-Mikkego jest wyrazem przekonania, że pamięć o polskich ofiarach nie może być podporządkowana bieżącej polityce czy międzynarodowym interesom.

Dla wielu Polaków Wołyń nie jest jedynie wydarzeniem historycznym. To wciąż żywa rana, przekazywana z pokolenia na pokolenie przez rodziny, które straciły swoich bliskich.

Wołyń nadal czeka na sprawiedliwość

Mimo upływu ponad 80 lat od tamtych wydarzeń kwestia pełnych ekshumacji, godnego upamiętnienia ofiar oraz jednoznacznego potępienia sprawców pozostaje nierozwiązana.

Dlatego każde przypomnienie o tragedii Wołynia wywołuje silne emocje. Nie z powodu niechęci wobec współczesnych Ukraińców, lecz z potrzeby zachowania pamięci o tych, którzy zostali zamordowani tylko dlatego, że byli Polakami.

Pamięć o ofiarach nie jest przeszkodą w budowaniu przyszłości. Jest obowiązkiem każdego narodu, który szanuje własną historię.

Komentarze są zamknięte

Powiązane artykuły