Prezes partii KORWiN Janusz Korwin-Mikke opublikował mocny wpis odnoszący się do informacji o incydencie, do którego miało dojść podczas wydarzenia upamiętniającego polskie ofiary II wojny światowej na terenie Niemiec. Zdaniem prezesa reakcja polskich władz na całą sytuację jest niewystarczająca, a milczenie rządu budzi poważne pytania o skuteczność obrony interesów obywateli za granicą.
Ostry komentarz prezesa partii KORWiN
We wpisie opublikowanym w mediach społecznościowych prezes Janusz Korwin-Mikke napisał:
„Niemcy tłuką naszych rodaków, bo ci nieśli Krzyż, by upamiętnić pomordowanych Polaków podczas II Wojny Światowej – i co? Zero jakiejkolwiek reakcji ze strony polskiego rządu. Milczy JE Donald Tusk i JE Zdradosław Sikorski.
Przepraszam, czy państwo polskie jeszcze istnieje?”
Wypowiedź szybko zaczęła być szeroko komentowana przez internautów i środowiska patriotyczne.
Spór o pamięć historyczną
Zdaniem wielu komentatorów sprawa wykracza daleko poza sam incydent. Dotyczy bowiem prawa Polaków do pielęgnowania pamięci o ofiarach niemieckiej okupacji oraz możliwości publicznego upamiętniania tragedii, które dotknęły naród polski podczas II wojny światowej.
Przypomina się, że Polska była jedną z największych ofiar niemieckiej agresji, a miliony obywateli II Rzeczypospolitej poniosły śmierć w wyniku działań okupanta.
Pytania o reakcję władz
Prezes Janusz Korwin-Mikke zwraca uwagę przede wszystkim na brak zdecydowanej reakcji ze strony najważniejszych przedstawicieli państwa.
W opinii części środowisk patriotycznych polskie władze powinny stanowczo reagować na wszelkie sytuacje, w których obywatele Polski stają się ofiarami agresji lub ograniczania prawa do upamiętniania własnej historii.
Krytycy obecnego rządu twierdzą, że w takich sprawach Warszawa zbyt często unika jednoznacznych działań dyplomatycznych.
Pamięć o polskich ofiarach
Temat pamięci historycznej pozostaje jednym z najważniejszych elementów debaty publicznej w Polsce. Szczególnie dotyczy to losów Polaków zamordowanych podczas II wojny światowej przez niemieckiego okupanta.
Dla wielu osób krzyż niesiony podczas uroczystości nie był wyłącznie symbolem religijnym, lecz również znakiem pamięci o tych, którzy oddali życie za Ojczyznę.
Emocje nie słabną
Wpis prezesa partii KORWiN pokazuje, jak duże emocje wywołują kwestie związane z polityką historyczną oraz relacjami polsko-niemieckimi.
Jednocześnie po raz kolejny powraca pytanie, w jaki sposób państwo powinno reagować w sytuacjach, gdy – zdaniem części opinii publicznej – naruszane są prawa polskich obywateli lub podważana jest pamięć o ofiarach historii.















Komentarze są zamknięte