Ukraiński deputowany do Rady Najwyższej Ihor Huź wystąpił z inicjatywą, aby w ukraińskim obiegu urzędowym, na mapach oraz w dokumentach stosować ukraińskie nazwy zagranicznych miejscowości, w tym kilku miast położonych na terytorium Polski.
Wśród wymienianych miejscowości mają znaleźć się między innymi Chełm, Przemyśl i Rzeszów.
Wniosek do ukraińskich instytucji
Deputowany skierował swoje wystąpienie do właściwych instytucji państwowych odpowiedzialnych za nazewnictwo geograficzne.
Jak argumentuje, działania te mają służyć – jak określił – „przywracaniu ukraińskiej obecności w przestrzeni świata” oraz ujednoliceniu nazewnictwa stosowanego w ukraińskich dokumentach i publikacjach.
Kolejny element sporu o historię
Propozycja wpisuje się w trwające od lat spory dotyczące historii, pamięci oraz symboliki w relacjach polsko-ukraińskich.
Zmiany nazw miejscowości używanych w oficjalnym obiegu mogą być odbierane nie tylko jako kwestia językowa, ale również jako gest o znaczeniu historycznym i politycznym.
Czy projekt zostanie zrealizowany?
Na obecnym etapie jest to inicjatywa jednego z deputowanych i nie oznacza automatycznego wprowadzenia zmian przez państwo ukraińskie.
Ewentualne decyzje w tej sprawie należą do właściwych organów Ukrainy i będą zależały od dalszego przebiegu procedur administracyjnych.
Temat budzi emocje
Propozycja wywołała liczne komentarze zarówno w Polsce, jak i na Ukrainie. Kwestie związane z nazewnictwem geograficznym oraz polityką historyczną od lat pozostają jednym z najbardziej wrażliwych elementów relacji między oboma państwami.















Komentarze są zamknięte