• Home
  • Polityka
  • Barbara Nowacka odpowiada Episkopatowi „widmem Brauna”. Spór o religię i edukację zdrowotną w szkołach
Polityka

Barbara Nowacka odpowiada Episkopatowi „widmem Brauna”. Spór o religię i edukację zdrowotną w szkołach

25 sierpnia 20263 Mins Read
Email :67

Prezydium Konferencji Episkopatu Polski zabrało głos w sprawie zmian wprowadzanych w polskich szkołach. Biskupi domagają się przywrócenia właściwego – ich zdaniem – miejsca lekcjom religii oraz wyrażają sprzeciw wobec zmian dotyczących edukacji zdrowotnej. Minister edukacji Barbara Nowacka odpowiedziała na krytykę w ostrym tonie, przywołując przy tym Grzegorza Brauna.

– Te uderzenia biskupów w edukację zdrowotną pachną Braunem – stwierdziła szefowa MEN w programie „Rozmowa Piaseckiego” w TVN24.

Episkopat upomina się o lekcje religii

Prezydium KEP opublikowało stanowisko dotyczące sytuacji w polskich szkołach przed rozpoczęciem nowego roku szkolnego.

Jednym z najważniejszych punktów jest kwestia lekcji religii. Biskupi wezwali do „niezwłocznego przywrócenia właściwego miejsca” nauczaniu religii w systemie edukacji.

Spór pomiędzy Kościołem a Ministerstwem Edukacji Narodowej trwa już od dłuższego czasu i dotyczy między innymi liczby godzin religii oraz sposobu organizowania tych zajęć.

Edukacja zdrowotna ponownie wywołuje spór

Drugim przedmiotem krytyki jest edukacja zdrowotna. Episkopat wyraził „troskę i niepokój” wobec zmian dotyczących tego przedmiotu.

Szczególnie dużo emocji wzbudzają treści dotyczące dojrzewania, zdrowia seksualnego, relacji i zagadnień związanych z seksualnością. Krytycy programu uważają, że część tych kwestii powinna pozostawać przede wszystkim w gestii rodziców, a nie państwa.

Zwolennicy przedmiotu odpowiadają natomiast, że jego zakres jest znacznie szerszy i obejmuje również zdrowie fizyczne i psychiczne, odżywianie, profilaktykę, aktywność fizyczną czy bezpieczeństwo.

Nowacka: „Pachną Braunem”

Barbara Nowacka nie ograniczyła się do merytorycznej polemiki ze stanowiskiem Episkopatu.

– Jak co roku przed 1 września biskupi próbują wywołać awanturę – powiedziała minister.

Następnie odniosła się do krytyki edukacji zdrowotnej, stwierdzając, że „te uderzenia biskupów w edukację zdrowotną pachną Braunem”.

Wypowiedź może zostać odebrana jako próba powiązania sprzeciwu części hierarchów kościelnych z poglądami reprezentowanymi przez środowisko Grzegorza Brauna.

Zamiast odpowiedzi – polityczna etykieta?

Właśnie ten element wypowiedzi minister może budzić największe kontrowersje. W demokratycznej debacie rodzice, organizacje społeczne czy przedstawiciele Kościoła mają prawo kwestionować program nauczania i pytać, jakie treści będą przekazywane dzieciom.

Sprowadzenie takich zastrzeżeń do stwierdzenia, że krytyka „pachnie Braunem”, nie odpowiada na zasadnicze pytania dotyczące programu przedmiotu.

Jeżeli MEN uważa zarzuty za nieprawdziwe, powinno przede wszystkim wskazywać konkretne zapisy podstawy programowej i wyjaśniać rodzicom, czego dokładnie będą uczone ich dzieci.

Rodzice powinni wiedzieć, czego uczy szkoła

Spór dotyczący edukacji zdrowotnej prawdopodobnie nie zakończy się wraz z rozpoczęciem roku szkolnego. Dotyczy bowiem znacznie szerszego pytania o granice kompetencji państwa, szkoły i rodziców w wychowaniu dzieci.

Niezależnie od politycznych sympatii jedna zasada powinna pozostawać bezdyskusyjna: rodzice mają prawo znać program zajęć, wiedzieć, jakie treści otrzymują ich dzieci, oraz publicznie je oceniać bez automatycznego przypisywania im politycznych etykiet.

Komentarze są zamknięte

Powiązane artykuły