Były ambasador Polski na Ukrainie Bartosz Cichocki udzielił serii wywiadów, w których przedstawił bardzo krytyczną ocenę obecnych relacji polsko-ukraińskich. Dyplomata zwrócił uwagę na narastającą dyskryminację Polaków mieszkających na Ukrainie oraz mówił o prowadzonej tam „antypolskiej kampanii”.
Zdaniem byłego ambasadora dalsza eskalacja napięć może doprowadzić nawet do poważnego kryzysu w relacjach między Warszawą a Kijowem.
Zarzuty dotyczące dyskryminacji Polaków
Bartosz Cichocki wskazał, że na Ukrainie od dłuższego czasu obserwowane są działania, które można określić jako wymierzone w polską społeczność oraz polskie interesy.
Według byłego ambasadora problem nie ogranicza się wyłącznie do sporów historycznych. Jego zdaniem widoczna jest również coraz silniejsza narracja o charakterze antypolskim.
Relacje między Warszawą a Kijowem coraz trudniejsze
W ostatnich miesiącach stosunki polsko-ukraińskie stały się znacznie bardziej napięte.
Powodem są między innymi spory dotyczące polityki historycznej, kultu UPA, ekshumacji ofiar rzezi wołyńskiej, a także ostatnie wydarzenia związane z Orderem Orła Białego oraz demonstracyjnymi gestami części ukraińskich polityków.
Wszystko to sprawia, że atmosfera we wzajemnych relacjach jest coraz bardziej napięta.
Ostrzeżenie przed kryzysem dyplomatycznym
Najbardziej niepokojące są słowa Bartosza Cichockiego dotyczące przyszłości relacji obu państw.
Były ambasador ocenił, że jeśli obecny kierunek wydarzeń zostanie utrzymany, konsekwencją może być nawet zerwanie stosunków dyplomatycznych pomiędzy Polską a Ukrainą.
Byłby to bezprecedensowy kryzys w relacjach dwóch państw, które od początku rosyjskiej agresji pozostawały bliskimi partnerami.
Potrzebny dialog oparty na wzajemnym szacunku
Relacje międzynarodowe wymagają wzajemności oraz poszanowania interesów obu stron.
Coraz więcej ekspertów podkreśla, że nierozwiązane kwestie historyczne oraz brak porozumienia w sprawach ważnych dla obu narodów utrudniają budowanie trwałego partnerstwa.
Bez otwartego dialogu i gotowości do rozwiązywania spornych problemów napięcia mogą się pogłębiać, co nie będzie korzystne ani dla Polski, ani dla Ukrainy.















Komentarze są zamknięte