Ryszard Petru wkrótce ma objąć stanowisko wiceministra w rządzie Donalda Tuska. Dla części opinii publicznej to powrót polityka i ekonomisty, który przez lata kreował się na eksperta od gospodarki i finansów. Dla wielu kredytobiorców frankowych jego nazwisko kojarzy się jednak z czymś zupełnie innym.
Trudno bowiem zapomnieć, że właśnie Ryszard Petru należał do grona najbardziej rozpoznawalnych ekonomistów publicznie przekonujących Polaków o bezpieczeństwie kredytów we frankach szwajcarskich tuż przed wybuchem kryzysu finansowego.
Doradzał jedno, zrobił drugie
Największe kontrowersje budzi fakt, że sam Ryszard Petru miał przewalutować własny kredyt na złotówki, jednocześnie uspokajając opinię publiczną i przekonując, że zadłużanie się we frankach jest korzystnym rozwiązaniem.
Tysiące Polaków zaufały podobnym opiniom ekspertów, ekonomistów i przedstawicieli sektora finansowego. Gdy kurs franka gwałtownie wzrósł, dla wielu rodzin oznaczało to dramatyczny wzrost rat kredytowych oraz wieloletnie problemy finansowe.
Kto poniósł konsekwencje?
Najbardziej bolesne jest to, że osoby udzielające podobnych porad praktycznie nie poniosły żadnej odpowiedzialności za skutki swoich rekomendacji.
Konsekwencje spadły przede wszystkim na zwykłych obywateli:
- rodziny spłacające kredyty przez kilkadziesiąt lat,
- osoby tracące płynność finansową,
- ludzi zmuszonych do rezygnacji z życiowych planów,
- kredytobiorców prowadzących wieloletnie spory z bankami.
Eksperci pozostali ekspertami. Politycy pozostali politykami. Problemy zostały natomiast z obywatelami.
Powrót do rządu budzi pytania
Nominacja Ryszarda Petru na stanowisko wiceministra sprawia, że temat jego wcześniejszych prognoz gospodarczych ponownie wraca do debaty publicznej.
Wielu Polaków zastanawia się, czy osoba, której publiczne oceny rynku finansowego okazały się tak kosztowne dla tysięcy rodzin, powinna ponownie otrzymywać wpływ na decyzje gospodarcze państwa.
Pamięć wyborców jest długa
Politycy często liczą na to, że społeczeństwo szybko zapomina o dawnych błędach. Historia kredytów frankowych pokazuje jednak, że niektóre decyzje i wypowiedzi pozostają w pamięci ludzi przez długie lata.
Szczególnie wtedy, gdy ich skutki odczuwane są każdego miesiąca przy spłacie kolejnej raty kredytu.
Powrót Ryszarda Petru do rządu oznacza więc nie tylko nowy rozdział polityczny, ale również powrót pytań o odpowiedzialność ekspertów za rady, które w przeszłości kosztowały Polaków miliardy złotych.















Komentarze są zamknięte