Mariusz Błaszczak jasno wypowiedział się na temat ewentualnej przyszłej współpracy Prawa i Sprawiedliwości z Grzegorzem Braunem. Wiceprezes PiS i przewodniczący klubu parlamentarnego tej partii stwierdził w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim w Radiu ZET, że jego ugrupowanie nie chce rządzić ani z Donaldem Tuskiem, ani z liderem Konfederacji Korony Polskiej.
Słowa są szczególnie interesujące w kontekście rosnącego znaczenia środowiska Brauna i dyskusji o tym, jak może wyglądać układ sił po kolejnych wyborach parlamentarnych.
Padło pytanie o „kordon sanitarny” przeciwko Braunowi
Podczas programu Bogdan Rymanowski przytoczył jedno z pytań internautów. Dotyczyło ono możliwości współpracy PiS i Koalicji Obywatelskiej w celu odsunięcia ugrupowania Grzegorza Brauna od wpływu na władzę.
– Czy w obliczu rosnącego poparcia dla Grzegorza Brauna PiS i Koalicja Obywatelska byłyby gotowe współpracować w ramach tzw. kordonu sanitarnego, aby odsunąć jego partię – rozumiem, że Koronę – od wpływu na władzę? – odczytał Rymanowski.
Błaszczak natychmiast odrzucił możliwość rządzenia z Donaldem Tuskiem.
– Z Donaldem Tuskiem? Nie, no z kimś, kto szkodzi Polsce rządzić nie chcemy – odpowiedział polityk PiS.
„Z Braunem też nie chcecie”
Rymanowski zwrócił jednak uwagę, że podobne stanowisko PiS prezentuje wobec Grzegorza Brauna.
– Ale z Braunem też nie chcecie – zauważył prowadzący.
Odpowiedź Błaszczaka była jednoznaczna:
– Z Braunem też, bo uważamy, że Braun również szkodzi Polsce – oświadczył wiceprezes PiS.
Tym samym jeden z najważniejszych polityków Prawa i Sprawiedliwości publicznie postawił środowisko Grzegorza Brauna poza gronem potencjalnych partnerów swojej partii.
PiS między Tuskiem a Braunem
Wypowiedź Błaszczaka pokazuje problem, przed którym może w przyszłości stanąć Prawo i Sprawiedliwość. Jeżeli żadna z największych partii nie będzie w stanie samodzielnie stworzyć większości parlamentarnej, zdolność koalicyjna mniejszych ugrupowań może okazać się kluczowa.
Konfederacja Korony Polskiej buduje własną pozycję na prawej stronie sceny politycznej, konkurując również o część wyborców dotychczas głosujących na PiS.
Im silniejszy będzie wynik ugrupowania Brauna, tym trudniejsze może być tworzenie większości bez uwzględnienia mandatów zdobytych przez Koronę.
Braun niewygodnym konkurentem dla PiS?
Deklaracja Błaszczaka pokazuje również, że pomiędzy PiS a środowiskiem Brauna istnieje znacznie głębszy konflikt niż zwykła rywalizacja o głosy prawicowego elektoratu.
Korona krytykuje PiS między innymi za politykę prowadzoną wobec Ukrainy, stosunek do Unii Europejskiej, działania z okresu pandemii oraz decyzje podejmowane podczas ośmiu lat rządów Zjednoczonej Prawicy.
PiS z kolei dystansuje się od Brauna i jego najbardziej radykalnych wypowiedzi oraz działań.
Jednoznaczna deklaracja przed przyszłymi wyborami
Na razie nie ma oczywiście żadnych powyborczych negocjacji, dlatego wypowiedzi o przyszłych koalicjach pozostają politycznymi deklaracjami. Wynik wyborów może stworzyć układ mandatów, którego dziś nie sposób przewidzieć.
Słowa Błaszczaka są jednak wyjątkowo czytelne. Wiceprezes PiS nie tylko wykluczył koalicję z Donaldem Tuskiem, lecz także powiedział wprost, że jego partia nie chce współpracować z Grzegorzem Braunem, ponieważ uważa, że lider Korony „szkodzi Polsce”.
Pozostaje pytanie, czy PiS utrzyma tak jednoznaczne stanowisko również wtedy, gdy po kolejnych wyborach właśnie mandaty Korony okażą się potrzebne do stworzenia większości po prawej stronie.















Komentarze są zamknięte